Oliwka w żelu Johnson

oliwka-w-zelu-johnson-8Kiedy urodziło mi się dziecko jedna z must have mojej wyprawki była oliwka. Przecież skóra dziecka jak nikogo potrzebuje dobrego zabezpieczenia przed utratą wody. Do tego czasem pojawia się ciemieniucha, a starym babcinym sposobem jest oliwienie głowy i wyczesywanie skóry grzebyczkiem. Jednak bałam się, że taki mały bobasek, kiedy go naoliwię, to wyślizgnie mi się z rąk. Przecież jakoś go muszę przenieść, ubrać, a jak to zrobić kiedy  małe wierzgające rączki i nóżki są tak śliskie? Z odsieczą przyszła mi oliwka w żelu Johnson $ Johnson. Nie dość, że łatwo utrzymać opakowanie w wysmarowanych, tłustych dłoniach, dlatego łatwo się aplikuje, bo jest żelem a nie olejem, a wchłania na tyle szybko, że ja, matka pierworodnego, nie miałam problemu ze zbyt długo utrzymującym się tłustym filmem na skórze. No i zawsze mogę taki kosmetyk dziecku podebrać i samemu użyć. Wyśmienicie nawilża moje nogi i nie podrażnia skóry nawet po depilacji. Można więc bez ogródek stwierdzić, ze jest to produkt dla starego i dla młodego.

Inne, unikalne wpisy o medycynie:

About the author:
Has 122 Articles

RELATED ARTICLES

Back to Top